Community Highlights Europe Już dalej się nie da!

Już dalej się nie da!

Kawki4

By Kawki4

Published 12 Jul 2025 · Norway · Comments

Wyspani, najedzeni, spakowani, gotowi do ruszenia w drogę. W "nocy" chłodnawo, ale kiedy słońce przedarło się przez chmury,zrobiło się całkiem ciepło. Na tyle ciepło, że chodziłam boso po arktycznej trawie!
20250711_080332.jpg

Już mieliśmy ruszyć w drogę, kiedy okazało się, że brakuje seniora. Znaleźliśmy go pomagającego damie w tarapatach: samochód zaparkowany obok złapał gumę - flak zupełny. Pomagał wymienić podróżującej samotnie Norweżce zmienić oponę. W podziękowaniu wyczarowała dla niego małą flaszeczkę wódki miętowej (fińskiej)...

20250712_104820.jpg

Z niewielką obsuwą ruszyliśmy dalej.

Dziś w sumie plan zakłada dotrzeć tak daleko na północ, jak tylko się da. A przy okazji chłonąć widoki.
Niech więc zdjęcia mówią za siebie - zaczęła się Norwegią pełna dramatyzmu, surowego piękna, malowniczych pejzaży. Nie ma lepszego artysty niż matka natura!

20250711_102316.jpg20250711_094251.jpg20250711_105652.jpg20250711_094117.jpg
20250711_132812.jpg

Każdy dzisiejszy przystanek przynosił kolejną porcję wrażeń, podziwiania, zachwytu.
Fjordy, połączenie gór i morza. Dzisiaj do tego ponad 20 stopni i przez pierwszą część dnia zazwyczaj błękitne niebo. Nigdy bym nie pomyślała, ze w Arktyce, nawet latem, będę chodziła w krótkim rękawku.

Pierwszy przystanek miał jeden cel: dotknąć śniegu. Przy okazji zobaczyliśmy, jak tutaj przyroda wykorzystuje każdy moment, żeby się rozwijać. Na przestrzeni 50 metrów spotykała się zima (śnieg i lód), wiosna (ledwo wychodzące pąki liści, bazie, rozwijające się paprocie) i lato (kwitnące w pełni kwiaty, dojrzewające jagody). 24 stopnie, Arktyka (cieplej niż dziś w Polsce!!!)

20250711_100527.jpg20250711_225648.jpg

Drugi przystanek, nad fjordem, między górami a morzem. Pora na drugie śniadanie, drugą kawę, krótki spacer nad morze...

20250711_122709.jpg20250711_122122.jpg20250711_124447.jpg20250711_125102.jpg

Trzeci przystanek, nad kolejnym fjordem, nad samym morzem, z widokiem na całą zatokę. Pora na obiadek...

20250711_141108.jpg20250711_141421.jpg20250711_141345.jpg
20250711_142004.jpg20250711_141119.jpg20250711_142215.jpg

Jedziemy dalej, trudno oderwać wzrok od tego, co za oknem...

20250711_154843.jpg20250711_161534.jpg20250711_163749.jpg20250711_171455.jpg20250711_164240.jpg20250711_171807.jpg20250711_171442.jpg

Potem kamping, bo pora była taka, żeby sobie zaklepać miejsce. Kamping jest uroczy, upstrzony małymi typowo norweskimi czerwonymi domkami, w dodatku w recepcji: Polak.

20250711_174921.jpg

Namiocik stanął szybko, więc mogliśmy jeszcze sprawdzić, jak daleko dojedziemy.
Zajechaliśmy tylko 13 kilometrów. Dalej się na północ juz się nie da! Dojechaliśmy w końcu na Przylądek Północny, 3600 kilometrów od domu.

20250711_181606.jpg

Tak naprawdę nie jest to najdalej położony na północ kraniec kontynentalnej Europy. Po pierwsze, leży na wyspie, po drugie, tuż obok jest inny Przylądek: Knivskjelodden. Niestety Knivskjelodden nie jest taki spektakularny i nie tak łatwo dostępny jak sąsiedni Nordkapp, wiec to ten drugi, ze swoimi 300-metrowymi klifami został oficjalnym krańcem Europy. No i maszynką do robienia pieniędzy. Na drogach same kampery, auta z przyczepami, na zagranicznych rejestracjach. Autobusy, motocykliści, cykliści, nawet piechurzy. Wszyscy chcą stanąć na końcu Europy.

20250711_184017.jpg20250711_200826.jpg20250711_183305.jpg20250711_184154.jpg20250711_183340.jpg20250711_183043.jpg20250711_184343.jpg

Na samym przylądku, na końcuszku wyspy Mageroya, stoi globus, symbol Nordkapp'u. Jest też Nordkapphallen, olbrzymi kompleks, częsciowo wykuty w skale, w którym jest kino panoramiczne, jaskinia świateł, kaplica, wystawa o historii odkrywców na Przylądku Północnym, poczta, restauracja, kawiarnia i oczywiście sklep z pamiątkami. I oczywiście wejście do Nordkapphallen jest płatne, i to niemało. Obejrzeliśmy film (nie musimy już sobie wyobrażać jak wygląda tutaj zima), poszliśmy do jaskini świateł, wyjrzeliśmy na taras spoglądając ostatni raz na Morze Barentsa czy tez Ocean Arktyczny...no i jakżeby inaczej, nawiedziliśmy sklep z pamiątkami.

20250711_195622.jpg20250711_195209.jpg
20250711_184503.jpg

Trzecim charakterystycznym punktem na Nordkapp jest grupa rzeźb nazwana "Dzieci Ziemi", będąca pokojowym projektem z 1988 r.. Wzorem dla stojących płaskorzeźb były prace dzieci z 7 zakątków świata, symbolizujące pokój, przyjaźń, radość.
Na Przylądku jest...pusto, by nie rzec jałowo, jak wskazuje nazwa wyspy (Mageroya to w tłumaczeniu "jałowa wyspa"). Same kamienie, niewielkie krzewinkami, tu i ówdzie kwitnące na różowofioletowe lub biało.

20250711_185421.jpg20250711_184951.jpg

Słońce, odkąd wjechaliśmy na Nordkapp, ukryło się za chmurami, widzieliśmy tylko pojedyncze promienie.

20250711_201450.jpg20250711_184734.jpg20250711_182837.jpg

Kiedy juz dotarliśmy na kamping, znowu na moment się pojawiło, złośliwie do nas mrugając.
Nadszedł czas kolacji, miało być malowniczo, z widokiem na jeziorko i góry.

20250711_205651.jpg

Ale...zaczęło tak mocno wiać, że zdmuchnęło nie tylko masz ogień, ale i całe ciepło. Jedliśmy na szybko, poubierani w kurtki i czapki i trzymając wszystko, co mogło zostać zdmuchnięte: kubki, miski, krzesła...to zdecydowanie nie był dzień na przesiadywanie pod gołym niebem i podziwianiu polarnego dnia nocą.

20250711_204400.jpg
20250712_000213.jpg

Na szczęście mogliśmy dopić herbatkę w budynku wspólnym, gdzie jest mała stołówka i kuchnia. Ciepły prysznic i spać. Jutro odwracamy strony, od tej pory już głównie "kieruj się na południe"!

This featured blog entry was written by Kawki4 from the blog Kawki4 i polarny dzień.
Read comments or Subscribe